• Wpisów: 142
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:27
  • Licznik odwiedzin: 29 309 / 2106 dni
 
doshe
 
Wczoraj na balu jakoś tak mi się wspomnialo o tym co bylo kiedys i jak potrafił paroma słowami wszystko spieprzyć ;| Zaufałam mu, bylam szczera przy nim, niczego nie ukrywalam nawet emocji, które zawsze zostają we mnie i staram sie nigdy ich az tak nie okazywać. I straciłam zaufanie, straciłam nadzieje, dotknęło  mnie to, nie przyznam się mu jak mnie to zabolało i boli. Jak rozpłakałam się na ulicy przez niego.
To taki frajer nie zmienił sie nic przez ten rok.

Ale podniosłam się, przecież który to już raz ;)) Jest juz dobrze ;DD

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    współczuję! Domyślam się co musisz czuć. Sama nie mam szczęścia w miłości. Ale dobrze,że się podniosłaś,bo to jest najważniejsze!

    POWODZENIA I POZDRAWIAM :*